Go to Top

Rekomendacje

Warszawa ma kłopoty ze ściekami

Awaria kolektora przesyłającego ścieki z dzielnic lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka odbiła się szerokim echem w całym kraju ze względu na zanieczyszczenie Wisły. Przy okazji wykryta została niepokojąca sprawa – od grudnia 2018 w nowoczesnej, zbudowanej dużym kosztem oczyszczalni nie działa spalarnia osadów ściekowych. Pierwsze informacje GIOŚ mówiły o wywożeniu ścieków poza miasto i wyrzucaniu ich do wyrobisk po kruszywie. Tymczasem spalarnia miała za zadanie nie tylko je unieszkodliwiać, ale także produkować energię elektryczną i cieplną.

Ratusz oraz MPWiK potwierdziły fakt awarii, a niemożność jej usunięcia wyjaśniły sporem z wykonawcą instalacji – Veolia Water Technologies, którego wezwano do naprawy w ramach gwarancji. W rezultacie osady ściekowe odbierają z Czajki firmy zewnętrzne, które za utylizację pobierają miesięcznie 1,7 mln zł, podczas gdy koszt spalania śmieci w Czajce jest mniej niż połową tej kwoty (800 tysięcy). Tymczasem trwają przymiarki do wybudowania awaryjnego kolektora pod Wisłą, by zdążyć w terminie 2 miesięcy, na jaki obliczona jest prowizoryczna instalacja na moście pontonowym. (mz)