Turystyka kaucyjna
Choć trudno w to uwierzyć, są tacy, którzy z puszkami i butelkami – dla zysku – wyjeżdżają zagranicę. Trochę nie do wiary, że im się chce. Uważne oglądanie butelek pozwoliło sprytnym i zdeterminowanym odkryć, że jest na nich nadruk nie tylko polskiego systemu kaucyjnego. Dokąd zatem jadą kaucyjni „turyści”. Do Czech, na Węgry – na Litwie kaucja jest niższa, więc dla Polaków podróż nie ma sensu. Ale już oddanie litewskich opakowań w Polsce...
Okazuje się, że niektóre napoje w sklepach wielkopowierzchniowych ze względów praktycznych produkowane są na kilka rynków i tam sprzedawane – stąd na etykietach oznaczenia kilku systemów. A że wysokość kaucji jest w każdym kraju inna... W Czechach i na Węgrzech i kilkanaście groszy wyższa. I nie ma przepisu, który by zabraniał takich akcji. Tylko ta benzyna taka droga... (mz)