Wygrał wodór!
Poszukiwania najlepszej technologii napędu trwają, bo choć naważniejsze jest, by nie szkodziła ona środowisku, to liczą się przecież i koszty, i łatwa dostępność paliwa, jak i czas jego uzupełniania. Wiele osób uważa, że jedyną opcją jest napęd wodorowy, a jak wiemy, brytyjska firma JCB niedawno wprowadziła do sprzedaży koparko-ładowarki z takim napędem. Aby jednak rozpropagować zalety wodoru silniki wykorzystywane w maszynach wykorzystano do budowy pojazdu JCB Hydromax. Kilka dni temu stał się on najszybszym pojazdem wodorowym na świecie.
Dokładnie 20 lat temu pojazd JCB Dieselmax ustanowił niepobity do dziś rekord prędkości dla silników Diesla. W sierpniu 2026 JCB Hydromax osiągnął zawrotną prędkość 406,320 mph, co oznacza ponad 653 km/h.
JCB Hydromax to wyjątkowy pojazd, który mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy podczas jego premiery w siedzibie firmy w Anglii w maju tego roku.
Za sterami JCB Hydromax zasiadł legendarny kierowca i były pilot RAF Andy Green. Pojazd wykonał dwa przejazdy wymagane przepisami FIA – po jednym w każdą stronę w ciągu godziny – bez problemu bijąc poprzedni rekord prędkości 309,7 km/h (185,5 mph) ustanowiony przez BMW H2R w 2004 roku przez FIA.
Rekord podlega oficjalnej ratyfikacji przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA), globalny organ zarządzający sportem motorowym.
Warto zwrócić uwagę, że dzięki wykorzystaniu napędu wodorowego do atmosfery nie zostały wypuszczone żadne szkodliwe opary - z rury wydechowej wydobywała się jedynie para wodna. Rekord został pobity w tym samym miejscu, co poprzednio: na specjalnym solnisku w USA.
(jib)