A+ A A-

Strefy czystego transportu czy badania techniczne

Czy urządzanie Stref Czystego Transportu w centrach miast przynosi oczekiwane skutki? Jak wiemy, jedna z najbardziej restrykcyjnych stref powstała w Krakowie, a m.in. właśnie to przyczyniło się do odwołania w referendum prezydenta tego miasta. I co? Okazuje się, że w 2025 roku w tym mieście po raz pierwszy spadło średnioroczne stężenie dwutlenku węgla. Sęk w tym, że stało się to przed wprowadzeniem wspomnianej strefy. Jak to możliwe? Być może w miastach pojawia się coraz więcej nowszych pojazdów, które emitują mniej zanieczyszczeń, a stare są złomowane.

Czy zatem SCT mają sens? Chyba nie do końca, o ile nadal wjeżdżać do nich będą pojazdy w zróżnicowanym stanie technicznym nie ponosząc żadnych konsekwencji. Zasadą jest bowiem ewentualne sprawdzanie dowodu rejestracyjnego auta, a nie jego faktycznego stanu. Taki stan badany jest w stacji kontroli podczas okresowych badań każdego pojazdu. Jak podaje „Rzeczpospolita”, w Polsce w 2025 roku na 22 mln przebadanych samochodów warunków nie spełniło tylko 2,1 procent. Tymczasem w Niemczech odsetek ten sięga 15%.

Bardziej restrykcyjne przeglądy techniczne to jednak kwestia czasu. UE pracuje nad przepisami, które wprowadzą obowiązek dokładnego badania emisji szkodliwych substancji z rur wydechowych. Legislacja zabierze 2-3 lata. (mz)

 

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.